Opaska fitbit flex
Opaska fitbit flex

Fitbit Flex to kolejne urządzenie do mierzenia aktywności fizycznej, które ostatnio testowałem. Spełnia również dodatkową funkcję. Ma motywować nas do działania i podjęcia wysiłku.

Fitbit Flex to silikonowa opaska, którą zakładamy na nadgarstek. Jest dostępna w kilku dość jaskrawych kolorach. Bardziej tradycyjne osoby mogą również kupić wersję czarną. Ciekawostką jest fakt, że kupując to urządzenie otrzymujemy dwie opaski. Jedna jest większa a druga mniejsza, co docenią w szczególności kobiety.

Przed użyciem należy naładować baterię. Po pełnym naładowaniu wkładamy ją do opaski. Jest to bardzo proste i aby to zrobić, nie trzeba nawet czytać instrukcji obsługi. Wystarczy odchylić opaskę w drugą stronę i wejście na tyle się rozciąga, że włożenie do środka baterii to tylko chwila. O dziwo zapięcie opaski może sprawić lekki problem, bo zaciskając opaskę jedną ręką można zrobić sobie nawet siniaka.



Opaska wyświetla na ekranie liczbę kropek. Jedna z maksymalnie pięciu sygnalizuje jak dużo dziennego celu w stawianiu kolejnych kroków zrealizowaliśmy. Według zaleceń, aby utrzymać zdrowy tryb życia powinniśmy w ciągu dnia przejść dziesięć tysięcy kroków. Wystarczy dwukrotnie dotknąć ekranu opaski, aby Fitbit Flex wyświetlił nasz aktualny progres. Szybko okazało się, że mój dotychczasowy tryb życia pozwalał na zrobienie zaledwie 6500 takich kroków.

Opaska Fitbit Flex nabiera pełnej sprawności bo zainstalowaniu na smartfonie dedykowanej aplikacji. Po wprowadzeniu danych dotyczących naszego wzrostu, wieku oraz wagi przystępuje do zbierania statystyk. Wyświetla czy jesteśmy odpowiednio nawodnieni oraz ile kalorii zjedliśmy. Te funkcje wymagają odpowiedniej konfiguracji i wprowadzania regularnie danych. Ja jestem leniwy i przez prawie miesiąc nie zrobiłem tego ani razu.

Ciekawą funkcją jest za to monitorowanie jakości snu. Przed pójściem spać nie musimy zdejmować opaski. Wystarczy stuknąć w nią kilkukrotnie bądź w aplikacji włączyć tryb snu. Po przespanej nocy można sprawdzić w aplikacji jaki nasz sen był naprawdę. Okazało się, że w trakcie 7 godzin snu, obudziłem się w nocy 3-4 razy i nie spałem przez kilka minut. Ogólna jakość snu oceniona została przez program bardzo wysoko. Opaska odnotowała nawet moją wycieczkę w środku nocy do toalety.

Czy warto kupić opaskę Fitbit Flex? To ciekawa propozycja, dla osób lubiących dyskretne trackery, które nie są zbyt ciężkie. Aplikacja proponowana przez producenta wymaga jednak dopracowania.