Aliexpress to potężny portal aukcyjny, z którego korzysta mnóstwo osób na całym świecie. Coraz więcej osób zamawia od Azjatów również z Polski. W dzisiejszym artykule dowiesz się dlaczego tak się dzieje.
Pewnego dnia postanowiłem zmienić podświetlenie wnętrza w moim aucie. Potrzebowałem kompletu żarówek ledowych. Oczywiście, od razu sprawdziłem aukcje Allegro. Znalazłem to co chciałem i zamówiłem. Jednak na przesyłkę czekałem ponad 3 tygodnie mimo, że w aukcji mowa była o dostawie w 24 godziny. Zdecydowałem wystawić drugi w ciągu 15-letniej kariery na Allegro negatywny komentarz. Wśród innych niezadowolonych klientów pojawił się tekst, że sprzedawca zamawia towar z Chin i to wtedy gdy zbierze określoną liczbę zamówień. Zaciekawił mnie ten temat i zacząłem wertować Internet.
Trafiłem na portal Aliexpress. To marka potężnej firmy z Hong-Kongu Alibaba Grup. Okazało się, że na aukcjach znalazłem te same żarówki, które zamówiłem w Polsce. Miały te same zdjęcia, ale znacząco różniły się ceną. Różnica była tak spora, że w cenie jednej żarówki kupionej w Polsce, na Aliexpress kupiłbym ich aż 20. W mojej głowie zapaliła się lampka, że po co mam zamawiać przez pośrednika, skoro mogę kupić bezpośrednio z Chin. Musiałem upewnić się jednak, co do kilku rzeczy.
Ceny towarów na Aliexpress – porównanie
Na samym początku tekstu wspomniałem jak duża była różnica pomiędzy tym samym towarem sprzedawanym w Polsce, a pochodzącym z Aliexpress. Muszę dodać, że Aliexpress nie jest kopalnią towarów za grosze – są tutaj rzeczy, które w Polsce można kupić po znacznie lepszej cenie. Główny wpływ ma na to kurs dolara. Oczywiście siła nabywcza w Stanach jest inna niż u nas i to, co za 20 dolarów dla Amerykanina będzie groszową sprawą dla nas już niestety nie. Co więc kupować? Przede wszystkim towary, które wytwarzane są w Chinach i to nawet na oryginalnych licencjach. Kupiłem komplet palników ksenonowych marki OSRAM za 102 zł. W Polsce identyczne żarówki kosztują 239 zł za sztukę. Lampa filmowa Yongnuo, którą ostatnio recenzowałem na blogu kosztowała mnie z baterią i ładowarką 300 zł. W Polsce taki sam zestaw to blisko 500 zł. Najpopularniejsze ledowe światła pozycyjne do samochodów w Polsce kosztują 10-12 zł za sztukę. W Chinach komplet 10 takich żarówek kosztuje 20 zł i to bez promocji. W promocji nawet o połowę mniej.




