Idziemy na basen z małym dzieckiem. Co zapakować do plecaka?

To, jak spędzamy czas z naszymi pociechami będzie miało wpływ na ich dorosłe życie. Nasze dziecko będzie powielało nasze zachowania, może i przejmie nasze pasje i hobby.
A aby nasza pociecha miała z czego wybierać, staramy się jej oferować szeroki wachlarz możliwości.

Tym razem wybraliśmy się z naszym półtorarocznym brzdącem na basen. Wybierając odpowiednie miejsce na harce w wodzie, kierowaliśmy się przede wszystkim infrastrukturą obiektu.

Sprawdziliśmy, czy basen, na który chcemy jechać ma przebieralnię dedykowaną dla rodzica i maluszka. W której jest ciepło i znajduje się przewijak. Oraz to, czy woda w brodziku i małym basenie jest ciepła.

Znalezienie takiego miejsca może nie jest łatwe, ale nie jest też niemożliwe.

Wybraliśmy basen, teraz pakujemy plecak malucha. Pakując brzdąca na basen, pamiętajmy o tym, że mogą nas spotkać nieprzewidziane sytuacje. W końcu mamy do czynienia z maluszkiem.

- Reklama-

Ubrania dla dziecka na basen

Dziecko na basenie
Dziecko na basenie

W plastikowy worek polecam zapakować zapasowy zestaw ubrań:

  • pieluchę,
  • body,
  • skarpety,
  • spodnie,
  • bluzkę.

Niezbędne rzeczy na basen dla dziecka

Dzieci na basenie
Dzieci na basenie
  • czepek (dla malca polecam czepek wykonany z materiału),
  • pielucha przeznaczona do kąpieli,
  • ręcznik,
  • rękawki do pływania lub koło z siedziskiem,
  • strój do pływania,

Nie bierzemy na basen klapek dla dziecka, ponieważ malec i tak przemieszcza się na naszych rękach.

Pamiętaj o jedzeniu

Dziecko na basenie
Dziecko na basenie

Po zabawie w wodzie nasze dziecko często jest głodne, dlatego do plecaka pakujemy także:
– kanapkę /owoc,
– picie.

Zazwyczaj na basenach są suszarki, jeśli na Waszym ich nie ma, koniecznie o niej pamiętajcie. Bez względu na porę roku. Nie ma co ryzykować zdrowiem malucha.

Plecak zapakowany?
Bawcie się dobrze!

Sylwia Sitka-Czerniak
Sylwia Sitka-Czerniak
Mam na imię Sylwia. Od kilku już lat pracuję, zajmuję się domem, dzieckiem i... naszymi pasjami. To głownie podróże. Te małe i duże. Oraz gry. Planszowe i karciane. Dla dwóch osób i dla małego tłumu. Są też takie, w które najlepiej grać w pojedynkę. Od czasu, gdy jestem mamą, mimowolnie stałam się ekspertem w dziedzinie zabawek i rozrywek dla maluchów. I czekam, aż mój mały szkrab zrozumie zasady chińczyka lub pchełek :)

Najnowsze artykuły

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Zobacz także:

Leave a reply

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj